Pamiętaj, że Ty idziesz do Rzecznik z prośbą o ocenę zasadności składania reklamacji z tytułu niezgodności z umową. Generalnie, prosi się Rzecznika o interwencję po wyczerpaniu procedury reklamacyjnej. Ty jej jeszcze nie zacząłeś ale dokonaliśmy już wstępnych ustaleń.
Przypominam:
- nie działa domniemanie prawne ( to na minus),
ale
- nie ma przedawnienia dochodzenia roszczeń od sprzedawcy ( to na plus)
i
- prawidłowo oraz w terminie zawiadomiłeś sprzedawcę o wadzie ( to też na plus),
- na Tobie / bądź pełnomocniku/ ewentualnie będzie ciążył obowiązek dowodzenia w procesie ( zapewne nie obejdzie się bez biegłego sądowego) , że wada tkwiła w telefonie w chwili jego sprzedaży. Dlatego właśnie, że nie będzie można powołać się na domniemanie prawne.

Jeżeli pani Rzecznik, potwierdzi, że są szanse i żeby składać reklamację, to ja Ci w tym pomogę. W przypadku, gdyby operator nie uznał reklamacji, a obawiam się że nie uzna, to dalsze działania będą zależały od przekonania Rzecznika co do ich skuteczności. Dlatego, zależy mi, żebyś rozmawiał osobiście z Rzecznikiem, a nie pracownikiem jej biura. Twoja Rzecznik jest prawnikiem, radcą prawnym i to ona będzie wiedziała najlepiej jakie są szanse powodzenia. Uważam, że nie masz po co iść do biura, przed zakończeniem urlopu Rzeczniczki, bo pracownicy Ci nie pomogą. Mogą jedynie Ci kazać złożyć dokumenty i wypełnić "Wniosek o pomoc". A "Wniosku" skutecznie nie wypełnisz, bo nie złożyłeś jeszcze reklamacji "konsumenckiej".
Jeżeli uważasz, że sobie nie poradzisz, namów swoją mamę na wizytę z Tobą u Rzecznika albo zaproś ją na nasze forum.