Tweety na temat @windowsmaniapl
r   e   k   l   a   m   a
Pokaż wyniki od 1 do 1 z 1

Wątek: Słuchawki douszne Pioneer SE-CL501T-K

  1. #1

    OFF-LINE
    Awatar Wall-E

    Dołączył
    20.11.2013
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    1,360
    Telefon
    Microsoft Lumia 950XL DS
    FW
    1703/10.0.15063.297
    Operator
    PLUS
    Dziękuję
    968
    Podziękowano
    457(232)

    Słuchawki douszne Pioneer SE-CL501T-K

    Reklama:
    Gwoli wyjaśnienia...


    Tak, wiem że...

    1. Treść wątku jest stara jak nieodkryte pokłady ropy naftowej na Wyspie Wielkanocnej.
    Owszem, treść jest stara i można ją znaleźć tu i ówdzie, niemniej jest cały czas aktualna - tym bardziej, że kilkakrotnie wspomniałem o przedmiocie moich wynurzeń w trakcie różnorodnych dywagacji na tym forum.
    Jako, że treść "trąca myszką" proszę o przyjęcie pewnego domyślnego przesunięcia czasoprzestrzennego (dla obcokrajowców: "time-shift")... tak troszku jak "cofnięcie się w czasie". Jednak mam nadzieję, że dla merytoryki samej treści nie ma to większego znaczenia - bardziej dla ludzkiej mentalności.

    2. Wątek jest w miejscu, które pasuje mu jak koniowi nowy korbowód, ale działu/wątku o akcesoriach uniwersalnych (takich niezwiązanych z konkretną marką czy modelem urządzenia) nie ma bądź nie udało mi się go znaleźć - więc piszę w dziale ostatniej posiadanej przeze mnie marki urządzenia.

    I tyle.



    Meritum... (czyli tekst oryginalny aczkolwiek uzupełniony, poprawiony i dostosowany do formatowania forum).


    Jako, że moje samsungowe staruszki uległy prawie całkowitej biodegradacji - a i zbyt rewelacyjne też nie były - przyszła pora na zaopatrzenie się w nowy komplet słuchawek do smartfona.
    Szczerze powiem, że nigdy nie używałem słuchawek innych niż te, które były w komplecie ze smartfonem - a tak jakoś wyszło - tym samym nie byłem zmuszony do dokonywania wyborów w tej kwestii. Z perspektywy czasu uważam, że to był błąd. Jedyne co może mnie tłumaczyć, to moje niewielkie wymagania co do jakości muzyki. Wszak audiofilem nie jestem a i posiadając "pierwszy stopień muzykalności" (czyt.: jak grają to słyszę) zapewne nie doceniłbym wszystkich miodności oferowanych przez klasowe słuchafony wysokiej jakości. No pewnie nie.
    Niemniej "przyszła chwila na pstrąga z grilla" i po raz pierwszy w życiu dopadła mnie konieczność dopasowania sobie jakiegoś hełmofonu.

    Uprzedzam... Nie poświęciłem miesiąca na przeglądanie internetów i czytanie opinii o słuchawkach... Najzwyczajniej poszedłem do Saturna (bo mam po drodze) i stanąłem przed regałem ze słuchawkami...
    - W pierwszym rzędzie olałem Sennheisery, AKG-i oraz im podobne... sorka, ale cena oscylująca w okolicach 300 zet jakoś mnie nie rajcowała... Wiem, że to są zajebiastycznie dobre sprzęty, ale moje plany jakoś nie przewidywały podwajania wartości mojego fona (ówcześnie SGS2) za pomocą słuchawek.
    - Później odpadło wszystko co było przeznaczone głównie dla MP-trójek - brak mikrofonu - to jasne (przynajmniej dla mnie)...
    - Potem dałem sobie siana ze słuchawkami "Made for iPhone/iPad/iPod" - bałem się o kompatybilność a poza tym były one bez wyjątku "niemęsko" białe.
    - W następnej kolejności odpadło wszystko w kolorach typu: lila-róż, bułgarska pomarańcza, leśna zieleń, przeźroczystość butelkowa, siena palona tudzież w innych wariacjach CMYK, YCbCr lub RGB (choć ta ostatnia opcja - jako zwykłemu facetowi - mówi mi najwięcej).

    Pozostaje jeszcze kwestia: czemu douszne...
    Owszem, ja doceniam zalety słuchawek nausznych - najlepiej całkowicie odcinających od otoczenia... ba, takie mam do laptoka nawet (Sennheisery jakieś). Jednak wychodząc na ulicę wolę rozwiązania bardziej "dyskretne" by nie czuć się jak marna podróba Robocopa... A takie moje małe zboczenie...

    OK, skracam...

    Po jakieś godzinie macania pudełek ze słuchawkami, mój wybór padł na produkt:


    Pioneer SE-CL501T-K


    Trochę info z pudełka:
    - Waga produktu: 4 g
    - Zakres częstotliwości: 20 - 20.000 Hz
    - Czułość słuchawek: 100 dB
    - Długość kabla: 1,2 m
    - Średnica głośnika: 9 mm
    - Wtyk słuchawek: "Jack" - 3,5 mm

    Jak po parametrach widać: poleciałem zachowawczo, w standard.


    Tak oto wygląda to "cudo":



    Fot. 1




    Fot. 2


    Czyli też 0 (słownie: zero) jakiejś ekscytacji - standard.

    Jak już po samym pudełku widać (Fot. 1) zestaw oferuje 3 rozmiary "gumek"... Największy i najmniejszy rozmiar są w pudełku (na dole) - średni siedzi na słuchawkach.
    Dla mnie to jest dosyć ważna sprawa gdyż zaffsze mam problem z dopasowaniem tego elementu - albo słuchawki wypadają mi z uszu (za duże "gumki") albo włażą mi po samą błonę bębenkową (za małe "gumki"). Przeważnie gumoleum jest w rozmiarze "za dużym".
    Tutaj - o dziwo - przypasowała mi guma standardowo nałożona na słuchawki... Czyli rozmiar "middle". Albo mi się kanały uszne ustandardowiły, albo Pioneer mnie wyczuł... Pozostaje jeszcze kwestia porannego wymycia uszu - ale pozwólcie, że ową dyskretnie pominę. Enyłej... Pasują, nie wypadają - jest git.

    Pierwsze co zrobiłem po przejściu linii kas, to wyjąłem scyzoryk, przedziugałem opakowanie i wydobyłem słuchawki na światło dzienne (określenie obiegowe - opakowanie wszak jest przezroczyste)... Wrażeniami estetycznymi dzielić się nie będę bo i takiej potrzeby nie ma - słuchawki jak słuchawki, żadne dizajnerskie aj-waj. Słuchawki mają grać a nie wyglądać. Z resztą... trudno podziwiać coś co ma się wepchnięte w uszy. No... chyba, że ktoś potrafi zrobić aż tak rozbieżnego zeza. Ale to już nie mój biznes.

    Drugą rzeczą jaką zrobiłem było siądnięcie sobie na ławeczce w CH Arkadia (taki wielgachny market we Warszawie, właśnie tam znajdował się ów Saturn) i wstępny teścik słuchawek.

    Szczerze powiem, że byłem mocno zaskoczony.
    Po włączeniu muzyki z odtwarzacza we fonie (PlayerPro + aktywne DSP) usłyszałem basssssssssss... I to bas przez duże "Be" (coś jak "Prędkość przez duże Pry")... To "Be" było na tyle duże, że musiałem wyłączyć "podbicie basów" w DSP bo mi się zęby w szczęce zaczęły luzować. Dopowiem tylko, że przy tych samych ustawieniach DSP, na oryginalnych słuchawkach Samsunga osiągałem efekt, który można nazwać "ledwie akceptowalnym" i równie atrakcyjny jak pejzaż namibijskiej pustyni (koń... krowa... pole orzą traktorem... a sorka, to nie ta bajka) - nawet jak dla mnie, muzycznego ignoranta.

    Idąc dalej...
    Odnoszę wrażenie, że słuchawki są sporo "cichsze" niż te, których dotąd używałem - nawet po ustawieniu głośności na tzw. "maksa". Na początku trochę byłem tym rozczarowany bo ja lubię "głośno", ale test "zagłuszania" przeprowadzony w jadącym trambambaju wypadł nadzwyczaj pozytywnie. Krótko mówiąc - muzyka odcięła mnie (prawie całkowicie) od odgłosów otoczenia. Mnie bardzo się to podoba. Co ważniejsze, muza nie rozwalała mi czaszki jak to miało miejsce przy oryginalnych słuchafonach Samsunga (tak, echo też gra tutaj dużą rolę) - nie wiem jak to jest zrobione, ale bardzo mi się podoba.

    No i po godzinnym katowaniu się muzą nie bolały mnie uszy - w sensie kanały uszne. Wniosek z tego taki, że słuchawki są wygodne (dla mnie) - co by to nie znaczyło.

    Ale są również i dwie rzeczy, których mogę się czepić.
    Pierwsza z nich to klikacz na "kostce" z mikrofonem... W słuchawkach Samsunga przycisk miał bardzo wyraźny "klik" przez co miało się pewność odnośnie tego co się robi/zrobiło. W słuchawkach Pionieer-a ów "klik" jest bardzo słabo wyczuwalny... taki miękki... No i sam przycisk jest jakiś taki mało... hmmm... ergonomiczny(?). Suma-sumarum trzeba będzie nauczyć się obsługiwać ten element...
    Druga upierdliwość (tak, zasługuje to na miano upierdliwości) to sam kształt "gruchy" mikrofonu - jak widać na Fot. 2, jest on(a) kanciata... taki maczetą ciosany klocek. Fakt ważny o tyle, że ów kształt powoduje "haczenie" o każdy występ jaki napotka na swojej drodze - np.: o kołnierz koszuli, patkę kieszeni czy inny wystający niuans garderoby. Pół bidy jak się tylko "potknie" na takiej przeszkodzie - gorzej jak wyrwie z ucha słuchawkę...

    Podsumowując...
    Uważam, że dokonałem właściwego zakupu biorąc pod uwagę stosunek praktycznych możliwości słuchawek do ich ceny (ok. 100 zet).

    Czy polecam... Qrka... no nie wiem. Jak dla mnie jest to niebo a ziemia w porównaniu z oryginalnymi słuchawkami Samsunga dołączanymi do SGS2 jak i innych stockowych produktów firm konkurencyjnych... Niemniej uważam, że dla kogoś kto nie jest audiofilem a chce mieć dźwięk w przyzwoitej jakości to te słuchawki mogą być niezłym rozwiązaniem.


    Słuchawki działały z (w kolejności):

    - Samsung Galaxy S2 (PlayerPro + pakiet DSP, profil: Headphones)
    - Samsung Galaxy Ace
    - Nokia Lumia 625 (EQ custom)
    - Samsung ATIV S
    - Nokia Lumia 1520 (EQ custom)
    - Nokia Lumia 925 (opinia, że "zajebis...ten-teges" - osobiście nie sprawdzałem.)

    Na żadnym z fonów nie żałuję użycia tych słuchawek - poza L925 bo nie ja słuchałem...
    Ostatnio edytowane przez Wall-E ; 16-07-2014 o 18:43

  2. Jeden użytkownik podziękował Wall-E za ten post:

    djtonka (16-07-2014)

  3. Pani SponsorPanna Google jest aktywna
    Avatar Panny Google


    Dołączył
    24-08-2012
    Skąd
    Internet
    Telefon
    Lumia 900
    Operator
    Play
    Postów
    2134
    Podziękowano
    871(239)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Słuchawki douszne Coloud Pop WH-510
    Przez Dart w dziale Akcesoria
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 21-05-2015, 10:01
  2. Dobre słuchawki douszne/dokanałowe
    Przez aleks33 w dziale Akcesoria
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 13-03-2014, 12:56
  3. [Z] Słuchawki Sony mdr-v150 na Słuchawki HTC
    Przez Janao w dziale Zamienię
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 29-11-2013, 14:09
  4. Słuchawki dokanałowe
    Przez Vance w dziale Dyskusja ogólna
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 18-10-2013, 10:23

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Kontakt
administracja[at]windowsmania.pl

Kopiowanie zawartości strony bez zezwolenia zabronione
Dołącz do nas